Strona główna

 

 

Jest tu pare rad Billego,Panny Nicholson i Wyatta dotyczące podróżowania motocyklem - większość z własnego doświadczenia :

- jak chcesz jechać to jedź i nie pytaj się o zgodę- jak nie chcesz jechać to nie truj komuś dupy że chcesz
- żeby rozpalić ognisko najlepiej zamocz pierw patyk w baku, zamiast
spuszczania paliwa z wężyka - łatwiejsze , i skuteczniejsze
- jadąc w min 2 maszyny zawsze miej line do holowania - nie wiadomo
przez jaka głupotę może być ona potrzebna.
- oprócz wszystkich narzędzi miej tez takie rzeczy jak linki czy
żarówki - naprawde potrafią troche zepsuć wyjazd
- podczas pobytu za granicą, nie noś razem pieniędzy i paszportu. W razie kradzieży tego drugiego masz nie klawo, m.in. szykany ze strony urzędników, i opóźniony powrot do domu a co za tym idzie koszta
- nie jedź w dalszą trasę z kimś niedoświadczonym, może to
zepsuć niejedne znajomości
- warto przed dłuższym wyjazdem opracować jakiś bardzo podstawowy
regulamin, np kto danego dnia szuka noclegu, lub kto jest komandorem
- lepiej wziąć jedzenie z domu jeśli jest taka mozliwość
- walute lepiej wymienić na granicy - nie później bo powoduje to
poważne problemy czasami

- jeśli chcesz się wykąpać, odświeżyć po podróży a nie planujesz noclegu gdzie jest taka możliwość to możesz skorzystać z natrysku na stacji benzynowej lub pójść na basen. To drugie daje możliwość umycia się ale też zrelaksowania po długiej jeździe.

- jeśli wydaje Ci się, że masz mało powietrza w kole ale nie jest tragicznie a przy tym jesteś daleko od domu i nie posiadasz zapasowej maszynki, dobrej pompki itp. nie kombinuj- jedź na tym co masz bo możesz nie mieć nic. Podobnie z innymi drobnymi awariami.

- jeżeli masz przy sobie drogi sprzęt (np. aparat) nie afiszuj się. Może to sprowokować złodzieja albo po prostu kogoś nieżyczliwego. Ogónie staraj się nie wywyższać ponad otoczenie. Jeśli będziesz na równi z tubylcami będą bardziej otwarci i życzliwi. Tego jednak nie powinieneś robić sztucznie. Albo taki jesteś albo śpij w hotelu.

- nie bądź świnią dla innych. To nie tylko dlatego, że ogólnie nie powinno się takim być. Też ze względów praktycznych. Przecież nie wiadomo czy jak np. pokażesz komuć "fuck you" zaraz nie staniesz z powodu gumy albo innej niespodziewanej przyczyny. To zdarza się przy każdej maszynie.

- GPS nie wszędzie działa. Przeważnie działa tam gdzie nie potrzebny.

- Przed wyruszeniem sprawdź dokładnie jakość przymocowania bagażu. Pobieżna kontrola sprawia tylko niepotrzebne problemy na trasie. Na tym się nie zaoszczędzi czasu. Lepiej zrobić to dobrze niż później gubić i sto razy mocować jedną rzecz.

- W nocy nie licz w obcym terenie na stacje benzynową w chwili kiedy kończy się rezerwa. Tankuj wcześniej. Awarie dystrybutorów się zdarzają właśnie wtedy albo gdy liczysz na uregulowanie rachunku poprzez karte płtniczą psuje się system do jej obsługi itp.

- gdy szukasz noclegu "na dziko" nie hałasuj zbytnio, zachowaj dyskrecję

- firmowy ekwipunek i teoretycznie dobry sprzęt nie zawsze się sprawdzi w warunkach polowych. Lepiej postaw na prostotę. Wszystko się może zepsuć ale proste łatwiej naprawić

- licz na szczęście, jedź i nie martw się

 

 

 

hmmm, na razie to tyle , jeśli masz cos do dodania to wal z grubej rury na emaile

powrót