Na
samym początku Billy i Wyatt dokonują tranzakcji narkotykowej. Stąd też mają
pieniądze
na motocykle i podróż.Pieniądze chowają do baku w plastikowych rurkach. Przed
samą jazdą Wyatt jeszcze wyrzuca zegarek co ma symbolizować odrzucenie czasu
pojmowanego przez zwykłych ludzi. No i jadą - widzimy piękne widoki, m.in. pustynie,
góry, mosty, puste drogi, przygrywa "born to be wild" - jedna z tych
chwil kiedy przechodzą dreszcze. Pod wieczór easyriderzy szukają noclegu - zajeżdżają
pod motel, jednak gospodarz widząc ich zamyka nagle gospodę. Więc nocleg na
dziko, pali się ognisko...
Następnego dnia jadą dalej, tym razem też wśród lasów. Wyatt łapie gumę, przyprowadzają
maszyny do farmera u którego robią koło. Następnie jedzą z rodziną gospodarza
wspólny obiad, Wyatt podziwia rolnika że potrafi wyżyć z własnej ziemii, Billy
natomiast podziwia uroki jego młodej żony.I znów na drodze, kolejne kilometry
nawijają się na koła, muzyka ciągle urokliwa, zabierają autostopowicza. Ten
nawet płaci za paliwo, Billy obawia się że obcy zobaczy ukryte pieniądze w baku,
ale Wyatt go uspokaja. Ta noc również na dziko, nocują w jaskini, pali się ognisko
i toczy się rozmowa. Na pytanie Billego skąd pan autostopowicz pochodzi, ten
nie chce się rozwodzić i odpowiada że "to bardzo długie słowo - miasto.
Wszystkie miasta są takie same..." Wyatt pyta przybysza czy chciałby być
kimś innym - ten mówi że "Świnką Porky". Następnego dnia trójka dojeżdża
do obozu hippisów, którzy się właśnie przygotowują do przedstawienia. Naszym
bohaterom podoba się atmosfera panująca tam.
Mieszkańcy to młodzi ludzie - uciekli z miasta, chcą żyć tu w stodole.
Znajomy Billego i Wyatta wyjaśnia im że warunki życia są tu bardzo ciężkie z
powodu nie dostatku żywności, wielu nie przetrwało, zwierzęta pozdychały. Teraz
mają nasiona więc żyją z nadzieją. Billy znajduje muszelkę i jest przekonany
że nie uda im się - "tu jest tylko piach" - rzuca. Wyatt jest natomiast
większym optymistą, obserwuje hippisów siejących nasiona i uśmiecha się mówiąc
"uda im się, uda". Następnie jest "the show" - czyli przedstawienie.Billy
skupia uwagę na pewnej uroczej dziewczynie. Jesteśmy też świadkami wspólnego
posiłku do którego i Billy z Wyattem są zaproszeni. Następuje podziękowanie
Bogu za dary, wszyscy w spokoju zjadają co mają, dzieci się bawią. Billy biega
dookoła obozu bawiąc się z nimi w indian i kowbojów.Próbuje się zbliżyć do dziewczyny
ale jeden z członków obozu zagradza mu drogę, a autostopowicz pyta Billego "kto
Cię przysłał ?" - następuje cisza.Billy odchodzi zagubiony. W międzyczasie
Wyatt siedzi obok kamienia w towarzystwie innej dziewczyny. Billy podchodzi
do nich, przyjaciele zapalają uspokającego jointa. Autostopowicz przychodzi
również i próbuje namówić Wyatta by został w obozie, ten po namyśle odpowiada
"musimy jechać". Wyatt i Billy zabierają dziewczyny na przejażdżkę,
kąpią się w stawie pośród skał - bardzo romantyczna scena... I znów jest ich
dwóch na drodze
















EASY
RIDER -1